powrót
Opublikowano Dodaj komentarz

Album, fotoksiążka czy fotoalbum – jak nie żałować wyboru

rozkładówka w fotoalbumie

Wpisujesz w wyszukiwarkę „album na zdjęcia” i w ciągu pierwszych dziesięciu wyników trafiasz na trzy różne nazwy z pozoru tego samego produktu. Album, fotoksiążka, fotoalbum. Zanim zdążysz wybrać kolor okładki, musisz najpierw rozszyfrować, co właściwie zamawiasz.

Trzy słowa, jedno zamieszanie

W języku polskim te nazwy używane są zamiennie na tyle często, że sklepy internetowe same się w nich gubią. W praktyce warto rozróżnić dwa realnie różne produkty, niezależnie od tego, jak akurat nazywa je dany sklep: album, w którym zdjęcia są fizycznie umieszczane na gotowych, sztywnych kartach, oraz fotoksiążkę, w której zdjęcia są nadrukowane bezpośrednio na papierze strony, tak jak w zwykłej książce.

Fotoalbum to zwykle po prostu potoczna nazwa jednego z tych dwóch produktów – rzadko oznacza coś odrębnego.

Czym różni się album od fotoksiążki w praktyce

Album ze sztywnymi kartami otwiera się płasko, co ma znaczenie, gdy zdjęcie ma rozciągać się przez cały rozkład strony. Karty są grubsze, a oprawa – skóra, płótno, ekoskóra – jest zwykle osobnym elementem, który dobiera się niezależnie od środka. Fotoksiążka daje więcej swobody w układzie: kolaże, podpisy, różne rozmiary zdjęć na jednej stronie, więcej stron w jednym woluminie przy tej samej grubości.

Bardziej szlachente są albumy ze sztywną kartą, wyglądają po prostu lepiej. Drukowane na papierze z minilaba albo na druku pigmentowym – dają zachwycającą jakość wydruku. Prawidłowe odwzorowanie dobrze skalibrowanych maszyn zadowoli najbardziej wymagających klientów. Fotoalbumy z grubą około 2mm kartą dają wrażenie solidności i nieprzemijalności.

Różnica odczuwalna jest też w rękach, nie tylko na oko. Karta albumu ma wagę i sztywność, którą czuć od razu po otwarciu pudełka. Strona fotoksiążki jest cieńsza, bliższa temu, czego można się spodziewać po zwykłej książce.

Co wybrać, żeby nie żałować za rok

Jeśli zależy Ci na czymś, co ma wyglądać tak samo dobrze za dwadzieścia lat i leżeć na półce jako przedmiot, a nie tylko jako zbiór stron, album ze sztywnymi kartami jest wyborem bardziej klasycznym. Jeśli ważniejsza jest swoboda układu i chcesz zmieścić więcej zdjęć z jednej okazji – ślubu, podróży, całego roku – fotoksiążka sprawdzi się lepiej.

Zdarza się też trzecia droga – łączenie obu w jednym zamówieniu, kiedy część zdjęć trafia do klasycznego albumu na najważniejsze kadry, a reszta do fotoksiążki, która mieści więcej materiału z tej samej okazji.

Nie ma tu złej odpowiedzi, jest tylko pytanie, które łatwo pominąć w pośpiechu zakupowym: co ma być ważniejsze, klasyka i trwałość formy, czy elastyczność kompozycji. Zanim zapytasz o cenę, zapytaj więc najpierw, czy to, co masz przed sobą na stronie sklepu, faktycznie jest tym produktem, o którym myślisz – bo cena często mówi więcej o tej różnicy niż sama nazwa. Warto też zwrócić uwagę na liczbę stron, jaką oferuje dany produkt przy tej samej grubości grzbietu – fotoksiążki technologicznie mieszczą więcej kartek niż album z sztywnymi kartami, co ma znaczenie przy dużych zbiorach zdjęć z całego roku czy z długiej podróży.

Koszty są dużo większe przy wyborze fotoalbumu ze sztywną kartą, ale jesli to ma być pamiątka do której wraca sie po latach to z pewnością ten wybór będzie właściwy…

Nazwa na stronie sklepu nie mówi Ci nic o tym, które z tych dwóch pytań sobie zadajesz. Warto zapytać wprost, zanim zapłacisz za coś, czego się nie spodziewałeś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *